Błędne podejścia i pomyłki w pracy antyrasistowskiej

Jona Olsson

Artykuł odnosi się konkretnie do błędów popełnianych na drodze reedukacji i pracy z białym przywilejem, jednak wiele przykładów krzywdzących stwierdzeń można odnieść również do innych grup opresjonowanych. [dop. tłum.]

Większość przeszkód i pomyłek, które spotykamy na drodze reedukacji jest w rzeczywistości tymi samymi nawykami zrodzonymi z naszych zinternalizowanych przekonań. Są one różne dla każdej białej osoby. Zdaję sobie sprawę, że żadne dwie białe osoby nie będą podzielać tych samych doświadczeń i społecznych uwarunkowań. Każdy z nas przyswoił rasizm na swój indywidualny sposób; ale wszyscy przyswoiliśmy go skutecznie. Zarówno u siebie, jak i u innych białych ludzi, zaobserwowałam pewne powszechne wzorce poczucia winy, wyparcia i defensywności, które pojawiają się regularnie w naszych interakcjach z osobami koloru oraz innymi białymi ludźmi.

1) Nie widzę koloru

“Ludzie są tylko ludźmi; nie widzę koloru; wszyscy jesteśmy ludźmi” lub “Nie myślę o tobie jako o Azjacie/tce” lub “Wszyscy krwawimy na czerwono” lub “Dla mnie liczy się osobowość, nie kolor skóry”.

Rzeczywistość i konsekwencje

Tego rodzaju stwierdzenia zakładają, że wszyscy ludzie koloru są tacy, jak my – biali; że mają te same marzenia, standardy, problemy takie jak my. “Niewidzenie koloru” neguje kulturowe wartości, normy, oczekiwania i doświadczenia życiowe ludzi koloru, a przede wszystkim, ich doświadczenia jako przedmiot rasizmu. Nawet, gdyby pojedyncza biała osoba mogłaby zignorować czyjś kolor, nie robi tego społeczeństwo. Mówiąc, że się nie różnimy, że nie widzimy koloru, mówimy również, że nie widzimy naszej własnej białości. Podważa to doświadczenia rasizmu osób koloru oraz nasze doświadczenia przywileju.

Stwierdzenie “nie widzę koloru” może być również naszą linią obrony, gdy obawiamy się dyskusji o rasizmie, zwłaszcza, gdy ktoś zakłada, że wszystkie rozmowy o rasie albo kolorze są przejawem rasizmu. Mówienie o kolorze skóry lub kulturze innej osoby nie jest koniecznie rasistowskie lub ofensywne. […] Świadomość koloru nie równa się rasizmowi.

2) Silna jednostka, równe szanse

“Żyjemy w świecie równych szans, gdzie każdy z wystarczająco silną motywacją jest w stanie osiągnąć sukces, jeśli tylko się postara”.

Rzeczywistość i konsekwencje

Trzy klejnoty koronne propagandy społecznej, które pozwoliły pokoleniu za pokoleniem powtarzać “jeśli osiągnxłxś sukces, to wszystko dzięki twojej wytrwałości, ale jeśli poniosłxś porażkę, jeśli jesteś biednx, to twoja wina”. Wiara w tę propagandę opiera się na kompletnym wymazaniu wpływu zarówno opresji, jak i przywileju na szanse osiągnięcia sukcesu.

Ataki na programy takie jak akcje afirmatywne mają źródło w wierze w to, że wszyscy mamy równe szanse, a więc każda osoba, niezależnie od koloru (lub płci, niepełnosprawności, etc.) ma ten sam dostęp do praw, korzyści i obowiązków społeczeństwa. Rozumowanie idzie nawet dalej: skoro niewolnictwo dobiegło końca i ludzie koloru posiadają prawa cywilne, szanse zostały wyrównane. Idąc tym tropem, nie ma żadnego powodu, by osoba koloru “osiągnęła porażkę” POZA indywidualnymi wadami charakteru lub kulturowymi nieudolnościami. Ta forma wyparcia zakłada, że takie “porażki” nie mogą mieć źródła w rasizmie i zinternalizowanym rasizmie.

Konsekwencje równają się “uzasadnionemu” obwinianiu ofiary (victim blaming) oraz wyparciu codziennego wpływu całych pokoleń instytucjonalnego rasizmu i białego przywileju.

3) Odwrócony rasizm (Reverse Racism)

  1. “Ludzie koloru są tak samo rasistowcy, co biali ludzie”.
  2. “Akcje afirmatywne spełniały swoją role lata temu, ale dzisiaj jest to wyłącznie odwrócony rasizm; teraz jest to dyskryminacja białych ludzi”.
  3. “Ruch praw obywatelskich z początku miał sens i był potrzebny, ale teraz doszedł już do ekstremum. Teraz szanse są równe. Ruch praw obywatelskich nie działa już na rzecz równości, lecz zemsty” lub
  4. “Czarna Duma, Czarna Siła (Black Pride, Black Power) są niebezpieczne. Oni [Czarni ludzie] chcą tylko władzy nad białymi ludźmi” (wstaw: jakiekolwiek nawiązanie do dumy i wyzwolenia ludzi jakiegokolwiek koloru).

Rzeczywistość i konsekwencje

  1. Na początku zdefiniujmy rasizm:

Rasizm = uprzedzenie rasowe (mają je biali ludzie i ludzie koloru)

plus

systemowa, instytucjonalna władza (mają ją biali ludzie)

Mówiąc, że ludzie koloru mogą być rasistowscy, podważamy różnicę w relacji władzy właściwą dla instytucjonalnego rasizmu.

Oczywiście, ludzie koloru mogą i są uprzedzeni w stosunku do białych ludzi. Jest to część ich uwarunkowania społecznego. Osoba koloru może działać w oparciu o swoje uprzedzenia, by obrazić lub nawet zranić białą osobę. Jest jednak różnica pomiędzy byciem zranionym, a byciem opresjonowanym. Ludzie koloru, jako grupa społeczna, nie posiadają społecznej, instytucjonalnej siły, by opresjonować białych ludzi jako grupę. Pojedyncza osoba koloru krzywdząca białą osobę – choć jest to, rzecz jasna, złe (nikt nie powinien być obrażany, krzywdzony, itd.), robi to z powodu własnego rasowego uprzedzenia, nie z powodu rasizmu.

  1. Ta forma wyparcia opiera się na błędnym przekonaniu, że wszyscy mamy równe szanse. Gdy od osób z przywilejem i historyczną przewagą nagle (z czasem postępującej ewolucji społecznej) oczekuje się podzielenia się odrobiną tej władzy, często postrzega się to jako dyskryminację.
  2. +4. Zarówno 3 + 4 mają wiele wspólnego z “odwróconym rasizmem” i są wynikiem strachu białych ludzi przed ludźmi koloru i przed tym, co by się stało, gdyby przejęli “kontrolę”. Wpisane jest w to przekonanie, że bycie “pro-Czarnym” (lub pro-jakikolwiek inny kolor) równa się być anty-białym. (Podobne nielogiczne oskarżenia kieruje się w stronę kobiet, które dążą do tego, by zakończyć przemoc wobec nich. Kobiety, które pracują nad poprawą standardu życia kobiet są regularnie oskarżane o bycie “anty-mężczyźni”).

4) Obwinianie ofiary (victim blaming)

“To ich wina, że nie mogą znaleźć pracy lub zostać menedżerami” lub “Ogłaszaliśmy się już wszędzie, po prostu nie ma żadnych odpowiednio wykwalifikowanych ludzi koloru do tej pracy” lub “Gdyby tylko pracował ciężej, bardziej się dostosowywał, lub miał silniejszą etykę zawodową” lub

“Gdyby tylko czuła się lepiej ze sobą…” lub “To zinternalizowany rasizm jest tutaj prawdziwym problemem” lub “Używa rasizmu jako wymówki, by odwrócić uwagę od swojej niekompetencji” i “Gdyby tylko nie szukał wszędzie rasizmu…” (Tak jakby rasizm był tak ukryty i tak trudny do zauważenia, że ludzie koloru muszą wszędzie go szukać).

Rzeczywistość i konsekwencje

Wszystkie zachowania sprowadzające się do obwiniania ofiary mają dwa wspólne czynniki. Po pierwsze, wymazują prawdziwy problem: rasizm. Po drugie, usuwają z obrazu sprawców rasizmu – białych ludzi i instytucje, którzy intencjonalnie lub nieintencjonalnie wchodzą w zmowę z rasizmem. (Podobnie do agentów wymazywania w dyskusjach o gwałcie. Większość stwierdzeń odnosi się do kobiety zgwałconej, skupia się na jej ubiorze oraz zachowaniu w czasie gwałtu i usuwa oprawcę z obrazu). Tak długo, jak będziemy kierować uwagę na ludzi koloru, będziemy jednocześnie umniejszać i zbywać ich reakcje, nigdy nie musząc konfrontować się z naszym rasizmem ani brać za niego odpowiedzialności.

5) Biały rycerz albo biały misjonarz

“My (biali ludzie) doskonale wiemy, gdzie wybudować wasz nowy ośrodek kultury” lub “Waszym dzieciom (koloru) bardziej opłaciłoby się uczęszczanie do naszego podmiejskiego centrum szkoleniowego” lub “My (biali ludzie) zorganizowaliśmy dla was zbiórkę odzieży; gdzie chcecie, żebyśmy je położyli?”.

Rzeczywistość i konsekwencje

Założenie, że biali ludzie o dobrych intencjach wiedzą, co jest najlepsze dla ludzi koloru, jest rasistowskie i paternalistyczne. Decyzje są podejmowane przez białych ludzi za ludzi koloru, tak jakby ci nie byli w stanie podjąć własnych. To inna wersja “obwiniania ofiary” wychodząca z przekonania, że biali mają rację. Umiejscawia to źródło problemu u stóp ludzi koloru, a jedyne rozsądne rozwiązanie u białych ludzi. Ponownie, siła samostanowienia zostaje odebrana ludziom koloru. Niezależnie od intencji, wciąż sprowadza się to do białej kontroli.

6) Rozchmurz się

“Czarni ludzie są po prostu zbyt wrażliwi” lub “Rdzenni Amerykanie nie mają poczucia humoru. Przecież tylko sobie żartujemy” lub “Nie miałxm na myśli nic rasistowskiego, to tylko żart”.

Rzeczywistość i konsekwencje

Ponownie rasizm i wymazywanie idą w parze. Problem i sprawcy zostają uniewinnieni, ponieważ żarty nie mogą ranić. Ta forma wyparcia służy trywializowaniu bólu i rzeczywistości codziennego rasizmu.

7) Nie obwiniaj mnie

“Nigdy nie posiadałxm niewolników” lub “Nauczyłxm moje dzieci, że rasizm jest zły” lub “Polska nie ma historii niewolnictwa” (dop. red.).

Rzeczywistość i konsekwencje

Biali ludzie często czują się obwinieni, gdy tylko temat rasizmu zostanie przywołany, niezależnie od tego, czy zostaliśmy obwinieni. Jako beneficjenci rasizmu i białego przywileju, często przyjmujemy defensywną postawę nawet, kiedy nie jesteśmy indywidualnie obwiniani. Możemy personalizować te uwagi, stawiać siebie w centrum, ale większość odniesień do rasizmu nie jest skierowana personalnie do nas. To arogancja przywileju ściąga naszą uwagę z powrotem na nas.

Kiedy jesteśmy obwiniani albo osobiście oskarżani o rasistowskie zachowanie, ta defensywność i wyparcie wtórnie alienują nas i prawdopodobnie uniemożliwiają zastanowienie się nad naszym możliwie rasistowskim zachowaniem.

8) Ale co ze mną?

“Ale co ze mną? Ja też byłxm zranionx, opresjonowanx, wykorzystanx…?”.

Rzeczywistość i konsekwencje

Odwraca to uwagę od doświadczeń ludzi koloru poprzez opowiadanie o własnych trudnościach. Tracimy szansę, by dowiedzieć się więcej o doświadczeniu rasizmu bezpośrednio od osoby koloru, jednocześnie umniejszając ich doświadczeniu poprzez próbę uczynienia ich porównywalnymi lub mniej bolesnymi niż nasze.

9) To problem przeszłości

“Prawo uległo zmianie. Segregacja i lincze dobiegły końca. Zostały pewne detale do dopracowania, ale prawdziwy rasizm jest już w zasadzie częścią przeszłości”.

Rzeczywistość i konsekwencje

Brak zalegalizowanej, egzekwowanej segregacji nie równa się końcowi rasizmu. To wyparcie istnienia współczesnego rasizmu, oparte na błędnej ocenie zarówno historii, jak i dzisiejszej rzeczywistości.

10) Eskapizm/ucieczki

“Oczywiście, rasizm jest zły, ale co z seksizmem? klasizmem? heteroseksizmem?” lub “Rasizm jest wynikiem klasizmu (wstaw: jakąkolwiek inną formę opresji), więc jeśli tylko popracujemy nad tamtym, rasizm również się skończy”.

Rzeczywistość i konsekwencje

Zgadzam się ze stwierdzeniem Audre Lorde’s, że “nie ma hierarchii opresji”. Nie stworzyłabym rankingu opresji. Jednocześnie, nie możemy unikać rozpoznania ani odpowiedzialności za żadną formę opresji. Stwierdzenia takie jak te odwracają uwagę od nierówności rasowych, by skupić się na innych formach opresji. Są zwykle wypowiadane przez białych ludzi (kobiety, klasę pracującą, lesbijki, gejów, itd.), którzy doświadczają zarówno białego przywileju, jak i opresji w jakiejś formie. Wszyscy lepiej czujemy się potępiając nasz ucisk, niż przyglądając się naszemu przywilejowi. Opresje są tak nierozerwalnie powiązane, że jeśli pozwolimy strachowi, poczuciu winy lub wyparciu nieustannie odciągać nas od konfrontowania się z rasizmem, nawet podczas gdy pracujemy nad zlikwidowaniem innych form ucisku, żadna represja nie zostanie zlikwidowana.

11) Sprawiedliwy proces

“Sprawiedliwość nie widzi koloru”. Biali rodzice, którzy mówią swoim dzieciom “Policja ma za zadanie cię chronić. Jeśli kiedykolwiek zostaniesz zatrzymanx, po prostu bądź grzecznx i mów prawdę”, a gdy Czarna młodzież jest bita lub zabijana przez policję, ci sami rodzice mówią “Musieli robić coś nie tak, w jakiś sposób sprowokować policję do takiego zachowania”.

Rzeczywistość i konsekwencje

Wiele białych ludzi wierzy, że policja, sądy, system sądownictwa i służby socjalne są pozbawione uprzedzeń; że procesy są z zasady sprawiedliwe, że ławnicy, sędziowie, policjanci i pracownicy socjalni mają na względzie dobro wszystkich, włączając w to ludzi koloru. Albo przynajmniej nie mniej, niż białych ludzi. Ta wiara przesłania rzeczywistość. Mamy w zwyczaju patrzeć na odizolowane incydenty, zamiast na schemat instytucjonalnej opresji.

Nawet, jeśli indywidualni policjanci, sędziowe lub ławnicy starają się być sprawiedliwi i pozbawieni uprzedzeń, sam system został skorumpowany przez lata rasizmu. “Niewinny do czasu udowodnienia winy” może zmienić się w “winny do czasu udowodnienia niewinności” dla zbyt wielu ludzi koloru w systemie prawnym.

12) Niewinność poprzez powiązanie

“Nie jestem rasistą, ponieważ… Mam znajomych z Wietnamu, mój partner jest Czarny, itd. […]”.

Rzeczywistość i konsekwencje

Ten rodzaj wyparcia niewłaściwie równa osobiste znajomości z ludźmi koloru, nieważne jak zażyłe, z antyrasizmem. Zakłada to, że nasze osobiste związki magicznie pozbawiają nas rasistowskich uwarunkowań.

13) Pokutnik

“Jest mi bardzo przykro za to, w jaki sposób biali potraktowali twoich ludzi” lub “Bardzo mi przykro za te straszne rzeczy, które właśnie powiedział do ciebie tamten biały mężczyzna”.

Rzeczywistość i konsekwencje

Choć prawdopodobnie nie ma nic złego w przeprosinach, zwykle są one tylko kolejnym wyrazem białego poczucia winy, jeśli nie idzie za nimi faktyczne działanie przeciwko rasizmowi. Bycie sojusznikiem ludzi koloru nie ogranicza się do naszych przeprosin za zachowanie innych białych ludzi, lecz musi uwzględniać podejmowanie antyrasistowskich działań.

14) Wybielanie

“Tak naprawdę to miły koleś, po prostu miał złe doświadczenia z Koreańczykami” lub “Wujek Adolf po prostu tak żartuje. Jest bardzo uprzejmy dla Czarnego sprzątacza w biurze”.

Rzeczywistość i konsekwencje

To kolejna manifestacja naszego poczucia winy. Staramy się usprawiedliwić, obronić lub zatuszować rasistowskie zachowania innych białych ludzi. Jesteśmy na to wystawieni zwłaszcza, jeżeli tą inną osobą jest członek naszej rodziny lub przyjaciel, lub jeśli czujemy, że ich działania mogą odzwierciedlać nasze własne.

15) Nie tutaj w […]

“Nie mamy tutaj problemu z rasizmem w tej [szkole, organizacji, społeczności]” lub “Nie mieliśmy problemu z rasizmem w tym mieście, dopóki nie przeprowadziła się tu ta Meksykańska rodzina” lub “W Polsce nie ma rasizmu, ponieważ nie ma tu Czarnych ludzi” [dop.red.]

Rzeczywistość i konsekwencje

Jako biali ludzie nie musimy myśleć o rasizmie, gdy nasza szkoła, organizacja, społeczność składa się w całości z białych ludzi. Rasizm zwykle nie jest dla nas oczywisty, dopóki ludzie koloru nie są obecni w naszym życiu.

[…]

17) Chłopcy będą chłopcami

Biała heteroseksualna osoba, która mówi “Nie możemy rozmawiać o AIDS albo homofobii, ponieważ pracujemy na ten moment w koalicji z Latynoską grupą”. Białe organizacje, w których kobiety są uciszane, nierespektowane lub odbiera im się możliwości przywódcze. “Z nierównościami płciowymi lub seksizmem poradzimy sobie później”.

Rzeczywistość i konsekwencje

Kiedy biali ludzie z przywilejem w innych aspektach życia (identyfikacji płciowej, orientacji seksualnej, sprawności, klasy, itd.) używają swojego skoncentrowania na temacie rasizmu jako wymówki, by nie podważać – a więc wspierać – inne formy opresji, konsekwencją jest nieszczere i niezrównoważone zaangażowanie na rzecz sprawiedliwości.

18) Izolacjonizm

“Myślałxm, że rozwiązaliśmy już ten problem (rasizm), gdy rozmawialiśmy na ten temat rok temu” lub “Musimy rozmawiać o tym konkretnym incydencie. Nie komplikujmy tego, wciągając w to inne zbędne tematy” lub “Ten incydent miał miejsce dziś tylko dlatego, że wczoraj w wiadomościach pokazano policję bijącą Czarne dziecko”.

Rzeczywistość i konsekwencje

Podejmowane są próby wyodrębnienia konkretnego rasistowskiego incydentu z większego kontekstu. Obwiniamy nagłośniony incydent rasizmu poza naszą organizacją/społecznością, by usprawiedliwić wewnętrzny incydent i uniknąć konfrontacji z rzeczywistością rasizmu wewnątrz. Gdy staramy się rozwiązać oskarżenie o rasizm wewnątrz instytucji, często postrzegamy ten incydent w próżni, wyodrębniamy go od historycznego schematu działania rasizmu w tej instytucji i państwie. Rasizm jest instytucjonalny już tak długo, że każdy “incydent” jest kolejnym objawem schematu. Gdy staramy się reagować tylko od incydentu do incydentu, od kryzysu do kryzysu, tak jakby były niepowiązane, utrudni nam to tylko znalezienie szczerego rozwiązania.

19) Przymilanie się (Bending over blackwards)

“Oczywiście, że się z tobą zgadzam” (powiedziane do osoby koloru, gdy w rzeczywistości się z nią nie zgadzamy) lub “W tej sprawie muszę wziąć stronę Jerome” (nawet gdy Jerome, mężczyzna koloru, przedstawia opinię przeciwną naszej).

Rzeczywistość i konsekwencje

Nasze białe poczucie winy przypomina o sobie, gdy odnosimy się do osoby koloru. Osoba koloru zawsze ma rację, albo nigdy nie krytykujemy jej lub nie wchodzimy z nią w polemikę. Staramy się nie zauważać, że jest Czarna, jest Rdzennym Amerykaninem, Latynosem, Azjatą lub osobą z Bliskiego Wschodu. Nie kwestionujemy jej opinii w ten sam sposób, w który kwestionowalibyśmy zdanie białej osoby. A jeśli już to robimy, nie robimy tego z tym samym przekonaniem czy pasją, którą okazalibyśmy białej osobie. Nasz rasizm objawia się tu innymi standardami wobec ludzi koloru.

Jeśli to zachowanie się powtarza, nigdy nie nawiążemy szczerej relacji z ludźmi koloru. Ludzie koloru zauważają, kiedy to robimy. Nasza szczerość, zaangażowanie i odwaga będą słusznie kwestionowane. Nie osiągniemy wyższego poziomu zrozumienia i intymności z ludźmi koloru, traktując ich w ten sposób.

20) Wytłumacz mi lub Pomóż mi, utknąłxm

“Chcę przestać zachowywać się rasistowsko, więc proszę, powiedz mi, jeśli zrobię coś, co uważasz za rasistowskie” (powiedziane do osoby koloru).

Rzeczywistość i konsekwencje

Biali ludzie często zakładają, że jedynymi osobami, od których mogą dowiedzieć się czegoś o rasizmie, są osoby koloru. Zakładamy również, że ludzie koloru mają energię i/lub chęci, by nas edukować. Moje rozumienie jest takie, że większość osób koloru jest już zmęczona edukowaniem białych ludzi o rasizmie.

Będziemy utykać. Będziemy frustrować się i być zniecierpliwieni nami i innymi białymi osobami w tym boju. I zostaniemy w kropce, jeżeli nie będziemy szukać pomocy u innych białych antyrasistów. Naszym odruchem w przeszłości było proszenie o pomoc w edukacji ludzi koloru. Powinniśmy szukać jej u innych białych ludzi ZANIM pójdziemy do ludzi koloru. Być może, jeśli zyskamy zaufanie jako sojusznicy, zbudujemy szczere relacje z paroma osobami koloru, które zaoferują nam swoje spostrzeżenia, gdy utkniemy. Zależy to jednak od nich, nie od nas. Nie możemy zachowywać się, jakby ludzie koloru powinni być nam wdzięczni za nasze kroki na drodze antyrasizmu i/lub że będą chętni poprowadzić nas, gdy tylko będziemy na to gotowi.

21) Biały na białym

“Co jest nie tak z tymi białymi ludźmi? Czy nie dostrzegają tego, jak bardzo są rasistowscy?” lub “Nie mogę już wytrzymać w towarzystwie białych ludzi, którzy zachowują się tak rasistowsko” oraz:

Przekonywanie przekonanych / Nawracanie wiernych

“Marnujesz swój czas, nie jesteśmy ludźmi, którzy potrzebują tego szkolenia”

Rzeczywistość i konsekwencje

Oddalamy się od “innych” białych ludzi. Postrzegamy tylko nieskruszonych bigotów, oczywistych białych suprematystów oraz białych ludzi spoza naszego własnego środowiska jako tych “prawdziwych rasistów”. Krytykujemy innych białych ludzi, ich pracę i zachowanie, albo zbywamy ich. Uważamy się za białych ludzi, którzy wyewoluwali poza nasze rasistowskie kondycjonowanie.

To inny rodzaj wyparcia. Nie ma “wyjątkowych białych ludzi”. Mogliśmy brać udział w wielu antyrasistowskich szkoleniach; być może nie wykrzykujemy rasistowskich epitetów lub nie dyskryminujemy aktywnie ludzi koloru. Wciąż jednak doświadczamy przywileju w oparciu o naszą białą skórę. Korzystamy z systemu opresji i przewagi niezależnie od tego, jakie są nasze intencje. To dystansowanie się służy tylko oddalaniu nas od potencjalnych sojuszników i ogranicza naszą możliwość nauki.

22) Zasłona dymna

Używamy aktualnie politycznie poprawnego języka; słuchamy właściwej muzyki; jesteśmy na odpowiednich spotkaniach z odpowiednimi ludźmi. Nawet przerywamy rasistowskie komentarze, GDY odpowiedni ludzie patrzą i nie ma w tym dla nas żadnego zagrożenia. Wyglądamy jak antyrasiści.

Rzeczywistość i konsekwencje

To typowe powierzchowne podejście. Ludzie koloru i inni biali antyrasiści z łatwością przejrzą przez takie pozory. Ta pseudo-antyrasistowska postawa służy tylko zmowie z rasizmem i osłabia wiarygodność szczerych białych antyrasistów.

23) Muszę popracować nad sobą

“Najpierw muszę popracować nad sobą” lub “Zakończenie rasizmu sprowadza się do zmiany swoich własnych zachowań”.

Rzeczywistość i konsekwencje

Jeśli założymy, że osobista refleksja i wewnętrzna praca jest zwieńczeniem naszej pracy antyrasistowskiej, będziemy trzymać się z dala od publicznych, instytucjonalnych przestrzeni. Będziemy ignorować kulturowe rasistowskie praktyki, które nie dotyczą nas osobiście. Nie będziemy podejmować działania, dopóki nie skończymy pozbywać się całego naszego rasistowskiego kondycjonowania. A ponieważ to prawdziwe “uleczenie” nigdy nie nastąpi, nigdy nie podejmiemy żadnego instytucjonalnego lub kulturowego antyrasistowskiego działania.

24) Tylko biali

Nie mam żadnego powiązania z osobami koloru ani odpowiedzialności wobec nich. Całą moją pracę antyrasistowską podejmuję tylko z białymi ludźmi. Odpowiadam tylko przed innymi białymi ludźmi.

Rzeczywistość i konsekwencje

Choć jest to niezwykle ważne, by biali antyrasiści współpracowali z innymi białymi ludźmi, to zachowanie ponownie prowadzi do kontrolowania kierunku i celu pracy antyrasistowskiej przez białych ludzi.

Nauka podążania za przywództwem i słuchanie wskazówek ludzi koloru, przy jednoczesnym odpowiadaniu przed nimi, są niezbędnymi składowymi naszego sojusznictwa.

25) Księgowy

Prowadzimy dzienniczek. Jeśli dokonamy jakiegoś “antyrasistowskiego wyczynu”, oczekujemy odwzajemnienia od jednostki lub ludzi koloru, zwykle powiązanego z prestiżem lub władzą, które będą dla nas korzystne.

Rzeczywistość i konsekwencje

Podejście “podrapię cię po plecach, a ty podrapiesz mnie” NIE jest poszukiwaniem sprawiedliwości ani zachowaniem sojuszniczym. Służy wyłącznie sprowadzeniu pracy na rzecz sprawiedliwości do jakiegoś rodzaju waluty pośrednictwa władzy/handlu wymiennego.

26) Certyfikat niewinności

Czasem oczekujemy od ludzi koloru jakiegoś publicznego lub prywatnego uznania naszego antyrasizmu. Innymi razy oczekujemy otrzymania “certyfikatu niewinności”, który utwierdzi nas w tym, że jesteśmy jednymi z tych dobrych białych ludzi.

Rzeczywistość i konsekwencje

Jeśli nasze sojusznicze zaangażowanie zależy od pozytywnego uznania ludzi koloru, jesteśmy z góry na przegranej pozycji. Gdy tylko za pierwszym razem osoba koloru wykaże niezadowolenie z naszego działania, zapewne odpowiemy, “Cóż, skoro ci sami ludzie, dla których robię to wszystko, nie chcą mojej pomocy, to po co w ogóle się starać?”. Widocznie kwestionujemy rasizm dla “nich”, a nie dla nas. Nie rozpoznaliśmy jeszcze naszego interesu jako białej osoby w walce z rasizmem. Dopóki tego nie zrobimy, nie zrozumiemy prawdziwego sensu tej drogi.

27) Milczenie

Siedzimy cicho. Nasze milczenie jest zmową z rasizmem.

Rzeczywistość i konsekwencje

Nasza cisza może być produktem poczucia winy lub strachu przed wprowadzeniem w złość czy rozczarowaniem ludzi koloru lub ludzi białych. Możemy milczeć, ponieważ nasze poczucie winy powstrzymuje nas przed wyrażeniem niezgody w rozmowie z ludźmi koloru. Możemy obawiać się, że wypowiedzenie się może spowodować utratę części naszego przywileju. Uciszyć może nas również strach przed przemocą. Powodów dla naszego milczenia może być wiele, jednak za każdym razem, gdy milczymy, omija nas szansa podważenia rasizmu, zachowania się jak sojusznik lub szczerej interakcji z ludźmi koloru czy innymi białymi ludźmi. A żadne antyrasistowkie działanie nie zostanie podjęte tak długo, jak będziemy milczeć.

Milczenie jest skomplikowane. Są chwile, gdy stajemy przed potencjalną interwencją, ale decydujemy się nie angażować – ze względu rozsądku lub strategii. Antyrasiści potrzebują odwagi, ale podejmowanie głupiego ryzyka nie ma zbyt wiele sensu. Jeśli stajemy przed wyborem pomiędzy interwencją w danym momencie, sami, a zgromadzeniem sojuszników, by wypowiedzieć się później w lepszy strategicznie sposób, to drugie może okazać się bardziej skuteczne. Ostatecznie jednak: rasistowski incydent w tamtym momencie nie został przerwany.

28) Zagłuszanie

Mówimy zbyt dużo, zbyt często, zajmujemy zbyt dużo przestrzeni i nigdy się nie wycofujemy. Stawiamy nasz głos w centrum.

Rzeczywistość i konsekwencje

Uciszanie ludzi koloru przez białych ludzi – nawet tych o dobrych intencjach, ale zbłąkanych – to powracający w historii schemat. Jest wiele sytuacji, w których biali ludzie powinni po prostu słuchać, wycofać się, stworzyć miejsce na głosy ludzi koloru, i wspierać je, wzmacniać.

Czy te dwa ostatnie podejścia przeczą sobie? Nie. Są jednak codzienną zagwozdką dla białych antyrasistów. Kiedy mówić? Kiedy milczeć? Każda sytuacja jest inna. Jeśli nie wypowiem się w tym momencie przeciwko rasizmowi, czy nie wykonuję swojej części pracy antyrasistowskiej? Jeśli odezwę się w tym momencie, czy będzie to rasistowskie i odbierające przestrzeń osobie koloru? Nie ma tu jednej zasady, za którą można podążać. Ludzie koloru nie mają żadnych podstaw do tego, by nam ufać, biorąc pod uwagę historyczny i współczesny kontekst rzeczywistości rasizmu, a więc zawsze powinniśmy być przygotowani na to, że wybór przez nas podjęty może okazać się błędny. Nie jest to jednak powód, by zrzec się naszej odpowiedzialności jako antyrasisty.

29) All Lives Matter / Wszystkie Życia Mają Znaczenie

“Życia białych ludzi też mają znaczenie” lub “Dlaczego życie Czarnej osoby miałoby znaczyć więcej niż moje?” lub “Mówienie Black Lives Matter [Czarne życia mają znaczenie] oznacza nienawiść do białych ludzi”.

Rzeczywistość i konsekwencje

Te stwierdzenia krzyczą: “Ale co ze mną?”.

Oczywiście, WSZYSTKIE życia powinny mieć znaczenie, ALE nie wszystkie życia będą mieć znaczenie, DOPÓKI czarne życia nie będą go mieć. W białym, supremacyjnym społeczeństwie biali ludzie muszą być w centrum wszystkiego – nawet w walce o życia i godność Czarnych ludzi. Dla wielu białych ludzi ruch Black Lives Matter oznacza usunięcie ich z centrum uwagi.

W historii białego, supremacyjnego społeczeństwa Czarne życia nigdy nie miały znaczenia, nie w systemowy, instytucjonalny, ani kulturowy sposób. Żadna instytucja* Stanów Zjednoczonych nie dawała ludziom koloru tych samych możliwości edukacyjnych, zdrowotnych, nie zapewniała tego samego bezpieczeństwa żywnościowego i bezpieczeństwa w ogóle, zatrudnienia, mieszkania, co ludziom białym. W świetle policyjnych postrzeleń Czarnych ludzi (na które są narażeni 2.8 razy bardziej niż ludzie biali), większej śmiertelności COVID, niesprawiedliwej edukacji, sytuacji mieszkaniowej lub możliwości zatrudnienia, uporczywej segregacji – “Black Lives Matter” domaga się “życia, wolności i możliwości pogoni za szczęściem”. Czarnym ludziom odmawiano i nadal odmawia się wszystkich trzech.

*Przykłady instytucji w tym przypadku: NIE instytucja nauczania wyższego jako pojedynczy uniwersytet, ale instytucja edukacji. NIE pojedynczy szpital, ale instytucja służby zdrowia.

30) Wyczerpanie i zwątpienie – dźwięk odwrotu

“Jestem wyczerpanx. Jestem tylko jedną osobą. Mogę zrobić sobie przerwę i odpocząć chwilę” lub “Rasizm jest tak wszechobecny i zakorzeniony, że po prostu nie ma żadnej nadziei”.

Rzeczywistość i konsekwencje

Zwątpienie jest prawdziwym wrogiem antyrasistów. Jeśli zobowiązujemy się na całe życie, musimy znaleźć sposób na złagodzenie tych efektów. Ani wypalenie ani wycofanie się nie przydadzą się w walce. Jedną z historycznych, powtarzających się porażek “liberałów” w ruchach na rzecz sprawiedliwości było ich krótkotrwałe i niekonsekwentne zaangażowanie w sprawy, o które walczyli.

Jeśli wycofamy się, z jakiegokolwiek powodu, stosujemy naszą “opcję standardową”. Jako biali ludzie możemy odpocząć, wycofać się, zrobić sobie przerwę od frustracji i wyczerpania pracy antyrasistowskiej. Nie odczujemy z tego powodu żadnych szczególnych konsekwencji. Biali ludzie nie zmienią na nasz temat zdania. Rasizm nie pozwala jednak na takie wytchnienie ludziom koloru. Jednym z elementarnych przywilejów bycia białą osobą jest nasza wolność do zrobienia sobie przerwy od problemu rasizmu. Jeśli będzie nam zbyt ciężko, zawsze możemy odpocząć. A nasza praca przeciwko rasizmowi nie zostanie wykonana.

Tekst zaadaptowany z oryginału autorstwa Jona Olsson, opublikowanego na Cultural Bridges To Justice. Tłumaczenie: Lisa Suh.